Krzysztof Rojowski
E-mail: krzysztof@zwrot.cz
REGION / To nie był udany weekend piłkarskich drużyn z regionu grających w Chance Lidze. Sparta Praga „zaaplikowała” pięć goli ostrawskiemu Banikowi, a MFK Karwina przed własną publicznością poniosła piątą porażkę z rzędu w tym roku, mimo gry w przewadze przez ponad pół godziny.
Karwinie brakuje skuteczności
Karwina dobrze weszła w mecz z 1. FC Slovacko – swoje okazje mieli Lucky Ezeh czy Pavel Kačor, po których gospodarze powinni objąć prowadzenie. Tak się jednak nie stało – z gola cieszyli się przyjezdni i to po akcji byłych piłkarzy ekipy z Raju. Ndefe zagrał do Jana Suchana, a ten precyzyjnie przymierzył przy słupku.
Po godzinie gry drugą żółtą kartkę otrzymał Kostadinov i w efekcie przez ponad pół godziny gospodarze grali w przewadze. Niestety nie zdołali tego wykorzystać – ich gra była bardzo nierówna i momentami chaotyczna. Zostali za to nawet skarceni już w doliczonym czasie gry, gdy nieporozumienie między Lapešem a Camarą wykorzystał Roman Horák, strzelając na 2:0.
– Wciąż powtarzamy te same błędy, w efekcie czego tracimy bramki. Nie potrafimy też wykorzystywać okazji, które mają obowiązek kończyć się golami. Nasze cierpienie trwa – mówił po meczu trener Karwiny Marek Jarolím.
Banik miał momenty, ale wraca z Pragi z bagażem pięciu goli
Ostrawski Banik pojechał do Pragi, by zmierzyć się z wiceliderem – Spartą. W spotkaniu padło aż siedem goli, z czego pięć dla gospodarzy, którzy na prowadzenie wyszli już w czwartej minucie – Haraslín dograł ze skrzydła na głowę Adama Ševinskiego, a ten pokonał Jedličkę.
Co ciekawe, ekipa z Bazalów wyrównała po kwadransie gry – Jurečka spod linii końcowej dograł przed bramkę, piłka odbiła się od nóg Zelenego, który skierował ją do własnej bramki. Na kolejne gole trzeba było poczekać do drugiej połowy – w 73. minucie na 3:1 trafił Patrik Vydra (po prostej stracie graczy Banika na własnej połowie).
Emocji dostarczyła za to końcówka – do regulaminowego czasu gry doliczono aż 13 minut. Najpierw David Planka popisał się pięknym uderzeniem z dystansu, trafiając na 3:2 i dając nadzieję gościom. Niestety nie na długo – Jedlička skapitulował po główce Zelenego, a chwilę później Pojezny popełnił faul w polu karnym. „Jedenastkę na gola zamienił Albion Rrahmani, ustalając wynik spotkania na 5:2 dla Sparty.
Wraca piłkarska 3. i 4. liga, Karwina zagra też w pucharze
Już w przyszły weekend wracają rozgrywki trzeciej i czwartej ligi morawsko-śląskiej (w tym grupy F). Zanim to nastąpi, MFK Karwina w czwartek (5 marca) od 17:00 na swoim stadionie podejmować będzie Viktorię Pilzno w ramach ćwierćfinału Pucharu Czech. Dzień wcześniej (4 marca, 17:00) w ramach tych samych rozgrywek Banik zmierzy się na wyjeździe z Hradcem Kralowe.



