Izabela Adámek
E-mail: iza@zwrot.cz
W piątek 27 lutego odwiedziliśmy Teatr Cieszyński, aby obejrzeć nowy spektakl zespołu Teatr Lalek Bajka pt. „Dziwożona”. Tego dnia odbywała się bowiem próba generalna przedstawienia. Po spektaklu porozmawialiśmy z jego reżyserką, aby dowiedzieć się, jak wyglądał proces twórczy podczas powstawania przedstawienia.
– Lenka Pešák, która napisała tekst do spektaklu, inspirowała się książką Roksany Jędrzewskiej-Wróbel pod tytułem „Dziwożona”. Uznałyśmy, że to bardzo dobry materiał do realizacji w teatrze – pozwala opowiedzieć o uczuciach, o tym, jak się zachowywać lub nie zachowywać w różnych sytuacjach. Chciałyśmy pokazać, że nasze emocje naprawdę mają wartość i nie są czymś zbędnym czy nieistotnym – powiedziała w rozmowie ze „Zwrotem” reżyserka spektaklu „Dziwożona”, Lucia Svobodová Vrana.
Proces realizacji
Praca nad spektaklem trwała ponad rok. Około pół roku zajęło napisanie tekstu przez Lenkę Pešák, a w tym samym czasie reżyserka zastanawiała się nad tym, co można by zrobić lepiej. W końcu wspólnie udało im się stworzyć spójną całość.
– Wtedy przyszedł moment, kiedy zaczęłam intensywnie myśleć o samym procesie i o tym, jak chciałabym pokazać „Dziwożonę”. Od początku wiedziałam, że nie chcę przedstawiać jej dosłownie, jako nagiej kobiety w czerwonej czapeczce, tak jak była opisywana w książce. Zależało mi na czymś innym. Chciałam, aby stała się raczej symbolem, duszą małej Madzi, która wkracza w świat, wychodzi na zewnątrz, w stronę natury – tłumaczy reżyserka.
Przesłanie przedstawienia
Przesłaniem spektaklu jest przede wszystkim to, by naprawdę brać na poważnie własne uczucia. – Jeżeli coś się nie zgadza, to znaczy, że coś trzeba zmienić. Dziś dużo mówi się o tym, że dzieci, nawet bardzo małe, zmagają się z depresją. Być może wynika to z braku wystarczającej uwagi, miłości, albo z tego, że nikt ich nie pyta o to, co naprawdę czują i czego potrzebują. Często nie chodzi o kolejną wycieczkę czy inne zajęcia. Dzieci przede wszystkim potrzebują naszej obecności, wspólnego czasu i poczucia, że są z nami – wyjaśnia reżyserka.
– Jeżeli ktoś mówi nam: „Nie czuj się tak źle, przecież na pewno jest ci dobrze”, „Uśmiechaj się, nie masz prawa płakać”, to w ten sposób podważa nasze uczucia, które są przecież prawdziwe. Emocje pojawiają się w nas, ponieważ coś przeżywamy i w określony sposób odbieramy rzeczywistość. Jeśli ktoś je neguje i wmawia nam, że nie powinniśmy czuć tego, co czujemy, może to mieć poważne konsekwencje w dorosłym życiu – podsumowuje reżyserka.



















