E-mail: indi@zwrot.cz

    W tym roku przypada 150 rocznica założenia Związku Ochotniczych Straży Pożarnych (pierwotnie zwanych Ogniowymi) na Śląsku Cieszyńskim.

    – W zaistniałej sytuacji związanej z epidemią koronawirusa istnieje małe prawdopodobieństwo, aby ta rocznica obchodzona była z należną dla niej estymą. Z powodu obowiązującego zakazu zgromadzeń nie będą się też odbywały obchody corocznego święta strażaka w dzień św. Floriana, czyli 4 maja. Dlatego więc, aby uczcić ten jubileusz i coroczne święto druhów strażaków, postanowiłem udostępnić Czytelnikom portalu Zwrot.cz moją książkę wydaną przez Gminę Hażlach, aby w ten sposób przybliżać mieszkańcom Ziemi Cieszyńskiej po obu stronach Olzy historię i działalność, a także walkę o polskość tej Ziemi, przez tą jakże pożyteczną organizację – napisał Czesław Stuchlik, pasjonat lokalnej historii, działacz społeczny w wielu dziedzinach ze strażacką na czele.

    Czesław Stuchlik

    Warto tu wspomnieć, że to właśnie dzięki inicjatywie Czesława Stuchlika jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Pogwizdowie, do której należy, nawiązała kontakt ze znajdującą się po drugiej stronie Olzy jednostką w Łąkach. I choć druhom z obu brzegów Olzy doskwierał brak mostu, którym mogliby przechodzić, by się wzajemnie odwiedzać, to nie myśleli, że nastanie dzień, w którym przekroczenie granicznej rzeki stanie się, niczym przed stu laty, całkiem niemożliwe.

    Strażacy z Polski i Czech co roku organizowali obchody upamiętniające druhów którzy zginęli podczas powodzi w 1970 roku

    Tak więc korzystając z propozycji autora przerzucamy ponad granicą most wiedzy o wspólnej historii straży pożarnych na terenie Śląska Cieszyńskiego. Historii, której początki sięgają czasów, kiedy choć w granicach monarchii Austro-Węgierskiej Śląsk Cieszyński był jednym regionem ciągnącym się od Białej po Ostrawicę.

    W ostatnich latach strażacy z Polski i Czech organizowali wspólne ćwiczenia

    (indi)

    OCHOTNICZE STRAŻE POŻARNE ich powstawanie i działalność

    Kiedy na przestrzeni dziejów człowiek poznał dobrodziejstwo ognia i nauczył się nim posługiwać, to jednak pomimo zachowywania daleko idącej ostrożności, często wymykał się on spod kontroli i powodował pożary. Również samoistne powstawanie pożarów spowodowane uderzeniem piorunów, samozapłonem siana, słomy (szczególnie jęczmiennej) czy zboża powodowały katastrofalne szkody.

    Dotyczyło to również lasów, wrzosowisk, a przede wszystkim torfowisk, których to pożar szczególnie trudny jest do ugaszenia. Kurne chaty, drewniane kominy, słomiane pokrycie dachów domów, obór, czy stodół, zajmowały się od małej iskry, a pozostające w zwartej zabudowie domy ulegały całkowitemu spaleniu.

    Drewniane domy, gontem kryte dachy, oświetlenie pomieszczeń łuczywem (szczypami), łojowymi świecami, pochodnie były najczęstszym powodem zaprószenia ognia, a wąskie uliczki w miastach, chaotyczna, zabudowa miejscowości powodowała, że paliły się całe miasta. Niejednokrotnie ulegał zniszczeniu dorobek kilku pokoleń.

    Pożary od wieków niszczyły nasz kraj, obracając w perzynę nie tylko materialny dorobek ludzi, ale także dorobek kulturalny. Największe straty występowały w dużych miastach, tam też było największe skupisko ludzi zajmujących się handlem i rzemiosłem.

    Brak wody i jakiegokolwiek sprzętu do gaszenia pożarów i utrudnione dojścia powodowały, że w wielu wypadkach rezygnowano z gaszenia pożarów, uznając, iż jest to bezcelowe. Zachowało się też takie, niby żartobliwe, pomimo tragicznej sytuacji, powiedzenie: „Chwała Bogu! Zgorało i samo zgasło”. Albo: „Jaki nabyci, taki pozbyci chałupka gore, pinióndze w…”.

    Pobożny i bogobojny lud boży przyjmował to jako dopust boży i karę za grzechy. Ale kiedy rozprzestrzenił się kult św. Floriana, to jego opiece powierzano miasta i domostwa. Tak było w Morawskiej Ostrawie. Kiedy w 1763 roku groźny pożar strawił ćwierć miasta, rajcowie miejscy postanowili postawić na rynku kosztowną figurę św. Floriana jako dowód wdzięczności dla tego patrona za uchronienie miasta, a także ochraniania go w przyszłości przed klęskami żywiołowymi.

    Na św. Florianie polegano znacznie bardziej, ponieważ był jednym z najpopularniejszych świętych, a do gaszenia i tak było za mało wody. Nad zakupieniem sikawki tzw. „szprycy ogniowej”, jak wówczas ją nazywano, głosowano dopiero w 1791 roku.

    Podobnie było w Cieszynie, kiedy to na rynku w 1777 roku również postawiono figurę św. Floriana wykonaną przez artystę Wacława Daney’a /Doney/.

    Czesław Stuchlik

    Tagi: , ,

      Komentarze


      Czytaj również


      Ryszard Kaczorowski: Człowiek, którego życie było służbą Ojczyźnie
      listopad262022

      Ryszard Kaczorowski: Człowiek, którego życie było służbą Ojczyźnie

      Powstał transgraniczny film o zwyczajach i tradycjach dożynkowych. Premiera odbędzie się w przyszłym tygodniu
      listopad262022

      Powstał transgraniczny film o zwyczajach i tradycjach dożynkowych. Premiera odbędzie się w przyszłym tygodniu

      Przepis na sukces mistrza świata Romana Wróbla: Trzeba być zdeterminowanym
      listopad262022

      Przepis na sukces mistrza świata Romana Wróbla: Trzeba być zdeterminowanym

      W Orłowej-Lutyni zrobili „Świniobicie”. Skosztować pyszności można jeszcze dzisiaj
      listopad262022

      W Orłowej-Lutyni zrobili „Świniobicie”. Skosztować pyszności można jeszcze dzisiaj

      W styczniu wybory czeskiego prezydenta. Wybierać będziemy mogli spośród dziewięciu kandydatów
      listopad252022

      W styczniu wybory czeskiego prezydenta. Wybierać będziemy mogli spośród dziewięciu kandydatów

      Hawierzów przygotował budżet obywatelski. Mieszkańcy mogą zgłaszać projekty do końca stycznia
      listopad252022

      Hawierzów przygotował budżet obywatelski. Mieszkańcy mogą zgłaszać projekty do końca stycznia

      W górach już zimowo! Turyści z PTTS spędzili dwa dni na szlakach Beskidu Śląskiego. Zobacz, jakie mieli widoki
      listopad252022

      W górach już zimowo! Turyści z PTTS spędzili dwa dni na szlakach Beskidu Śląskiego. Zobacz, jakie mieli widoki

      W poniedziałek w Trzyńcu odbędą się ćwiczenia taktyczne jednostek Zintegrowanego Systemu Ratunkowego. Zabrzmi też syrena alarmowa
      listopad252022

      W poniedziałek w Trzyńcu odbędą się ćwiczenia taktyczne jednostek Zintegrowanego Systemu Ratunkowego. Zabrzmi też syrena alarmowa

      Ministerstvo Kultury Fundacja Fortissimo

      www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl

      Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.
      Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2021.
      Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie.