LESZNA GÓRNA /  Nekropolie to nie tylko miejsca pamięci o przodkach, ale też miejsca, na których z nagrobnych inskrypcji jak z otwartej księgi odczytywać możemy historię danej miejscowości. Szczególnie znamienne jest to na Zaolziu, gdzie właśnie z napisów na nagrobkach dowiadujemy się o polskich korzeniach miejscowej ludności, a także o zmianach narodowościowych na tym terenie. Nie inaczej jest na cmentarzu ewangelickim w Lesznej Górnej, który w ramach najbliższego spaceru proponujemy odwiedzić.

Niestety nie zachowały się na nim krzyże odlewane „we Werku”, które przedstawiały niebywałą wartość zabytkową. Niemniej i tak warto tam zajrzeć i przespacerować się alejkami. Na cmentarzu tym spoczywa wiele postaci zasłużonych i znanych nie tylko w Lesznej, chociażby Władysław Milerski. Na uwagę zasługuje grób pierwszego nauczyciela w Lesznej Górnej i Dolnej Jerzego Mrowca. Spoczywa tam on i jego dwie kolejne żony. Przez 20 lat dbał o grobowiec pasjonat lokalnej historii i miejscowy działacz społeczny Tadeusz Szkucik, bo, jak mówi – nie było żadnej rodziny. Odnowiłem, obsadziłem, dałem nowe zdjęcie, krzyż, poprawiłem napisy. A dwa lata temu znalazła się prawnuczka Mrowca z Kojkowic. 

Warto wspomnieć postać Jerzego Mrowca, który przez 51 lat uczył w szkole (pisaliśmy o niej w jednym z poprzednich odcinków spacerów) i był również działaczem społecznym. Ofiarował na przykład pierwszą działkę pod cmentarz, założył szkółkę drzew owocowych, szczepił drzewka i uczył tego miejscowych chłopów. Był też kaznodzieją, bowiem kiedyś było tak, że kto był bogatszy i zmarł, pogrzeb mu robił ksiądz, natomiast biedniejszym pogrzeb robił nauczyciel. – Nauczyciel brał kilku uczniów, krzyż, i robił wszystko co trzeba – stwierdził Szkucik.

Na cmentarzu w Lesznej Górnej są trzy dzwony z pięknymi polskimi napisami. Dzwony biją dla wszystkich, natomiast napisy na nich, jak i te na nagrobkach, wiele mówią o historii miejscowości.

Do dnia dzisiejszego jest to cmentarz ewangelicki i chowa się na nim ewangelików, natomiast katolików z Lesznej chowa się na cmentarzu… no właśnie. Przy kościele rzymskokatolickim św. Alberta i Panny Marii Bolesnej w Trzyńcu, ale tu taka ciekawostka administracyjna. Mianowicie cmentarz jest w Lesznej, a kościół, przy którym się znajduje jest już na terenie gminy Trzyniec.

Na tamtym cmentarzu były trzy części: katolicka i ewangelicka i malutka żydowska. Oddano go do użytku w 1880 roku (wcześniej zmarłych z Lesznej Dolnej chowano najpierw na cmentarzu przy kościele katolickim pw. św Marcina w obecnie znajdującej się w granicach Rzeczypospolitej Polskiej Lesznej Górnej, a później na opisywanym tu cmentarzu ewangelickim). Kościół katolicki św. Alberta i Panny Marii Bolesnej wybudowano w kilka lat po otwarciu nowego cmentarza, w 1885 roku. Ufundował go ówczesny właściciel huty arcyksiążę Albrecht Habsburg.

(indi)

Tagi:

Komentarze

Czytaj również

Senat Rzeczypospolitej Polskiej Ministerstvo Kultury Fundacja MSZ Fortissimo haloCieszyn

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl www.prekladypygmalion.cz

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą.
Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.

Website Security Test