JABŁONKÓW / Ostatnim punktem spotkań w jabłonkowskim Domu PZKO w ramach Gorolskigo Święta w piątek 4 sierpnia była Świętogóralska Kawiarenka pod Pegazem. Poświęcona została Władysławowi Młynkowi, nauczycielowi, działaczowi społecznemu, pisarzowi, którego dwudziestą rocznicę śmierci obchodzimy w tym roku.

Poprzedzały ją panel dyskusyjny pod hasłem „Międzynarodowe Spotkania Folklorystyczne Gorolski Święto jako fenomen kulturowo-społeczny” oraz wernisaż wystawy malarstwa Agnieszki Pawlitko „W Beskidach”. Wystawa otwarta jest do końca Gorolskigo Święta.

Kawiarenkę pod Pegazem prowadził Stanisław Gawlik, jeden z jej twórców przed laty, obecnie prezes Sekcji Historii Regionu Zarządu Głównego Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego. Wśród gości była Anna Młynek, żona bohatera wieczoru, z najbliższą rodziną.

O Władysławie Młynku mówił Janusz Wójcik z Opola, od 25 lat obecny na kawiarenkowych spotkaniach. Zwrócił uwagę na korzenie, z jakich wywodził się Młynek, na wpływ osób z najbliższego kręgu rodzinnego na sposób myślenia przyszłego poety i animatora kultury o własnej tożsamości.

– Władysław Młynek łączył w sobie dwie piękne cechy: był romantykiem i pozytywistą. Romantykiem w myśleniu, w liryce, pozytywistą w działaniu – stwierdził następnie Wójcik.

Koncentrując się przede wszystkim na jego twórczości poetyckiej i prozatorskiej, podkreślił, że Władysław Młynek zawsze bronił gwary. Swoje utwory pisał gwarą, ale używał również polszczyzny literackiej.

Wójcik opowiadał też o fascynacjach Młynka Mickiewiczem i Różewiczem. Podobieństwo między polskim wieszczem, a poetą zaolziańskim odnalazł w tym, że obaj zaczynali karierę zawodową jako pedagodzy.

Przypomniał, że w 1997 roku Władysław Młynek obchodził 50-lecie debiutu literackiego. Podczas spotkania poetyckiego w polskim Brzegu w październiku owego roku czytano jego wiersz „Pogrzyb gorola”. W grudniu Władysław Młynek zmarł.

Obecni na Świętogóralskiej Kawiarence pod Pegazem mieli okazję posłuchać obszernych fragmentów twórczości Władysława Młynka w wykonaniu dyrektora Teatru Cieszyńskiego w Czeskim Cieszynie Karola Suszki, który jest również jednym z założycieli Kawiarenki. Karol Suszka czytał gwarowe wiersze, jak również te napisane językiem literackim, przedstawił też urywki prozy Młynka.

Słowo uzupełniały potęgujące nastrój przerywniki muzyczne. Na cymbałach rzeszowskich grał Andrzej Mozgała, dziś związany z Rzeszowem, kiedyś dyrygent chóru męskiego Gorol z Jabłonkowa.

Władysława Młynka wspominał również prezes jabłonkowskiego Koła PZKO, które organizuje Gorolski Święto, a jednocześnie prezes Zarządu Głównego PZKO Jan Ryłko. Władysław Młynek mocno zaangażowany był w organizację Gorolskigo Święta, był też jednym z wykonawców i prowadzącym. Ryłko mówił o swoich odczuciach, kiedy Młynek zapronował mu przejście na ty. Cenił Władysława Młynka także za jego optymizm.

Jan Ryłko wymienił nazwiska działaczy (Stanisława Hadyny, Władysława Niedoby, Władysława Młynka, Ludwika Cienciały, Karola Piegzy, Bogusława Słowiaczka), których groby odwiedzono jak co roku podczas Gorolskigo Święta. – Chylę czoła przed nimi wszystkimi, stanowią oni dla mnie niesamowity impuls – podkreślił.

W imieniu rodziny Władysława Młynka za wzruszający wieczór podziękowała córka Halina. – Strasznie się cieszę, że pamięć o nim zostaje nie tylko w waszych głowach, ale i w waszych sercach. Myślę, że o to przede wszystkim tacie chodziło – mówiła do obecnych na spotkaniu w Kawiarence pod Pegazem, z których wielu bywało u Młynków w domu czy występowało z Władysławem Młynkiem na scenie.

CR

Tagi: , , ,

Komentarze

Czytaj również

Senat Rzeczypospolitej Polskiej Ministerstvo Kultury Fundacja MSZ Fortissimo haloCieszyn

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl www.prekladypygmalion.cz

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą.
Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.

Website Security Test