BOGUMIN / W sobotę obchodził jubileusz Chór Mieszany Hasło MK PZKO Bogumin-Skrzeczoń. Minęło 90 lat od czasu, kiedy śpiewacy z Bogumina spotkali się na pierwszej próbie.

Początki śpiewu chóralnego w Skrzeczoniu sięgają roku 1926, kiedy nauczyciel Jan Płonka zebrał młodych ludzi, z którymi początkowo śpiewał jednogłosowo. W roku 1928 chór otrzymał pierwsze prawdziwe nuty ze Związku Polskich Chórów w Czechosłowacji. W latach 30. spotykało się już regularnie około 60 śpiewaków. Chór włączył do swojego repertuaru pieśń Hasło, która stała się bardzo popularną wśród chórzystów. W roku 1934 chór przyjął nazwę Hasło.

Działania wojenne wstrzymały działalność chóralną. Po drugiej wojnie światowej jesienią 1945 r. postanowiono wznowić pracę. Niestety działalność zespołu została zakazana. Dopiero w listopadzie 1947 r. chór reaktywował się na dobre, a w roku 1951 przeszedł pod Polski Związek Kulturalno-Oświatowy. W latach 50. powstał przy chórze kwartet rewelersów, chór żeński Hasełko oraz zespół wokalny Skrzeczonianka. W latach 60. chór nawiązał współpracę z orkiestrą dętą bogumińskich Zakładów Chemicznych.

W latach 70. chór współpracował z chórami z Lutyni Dolnej oraz Nowego Bogumina. Od roku 1997 chórem kieruje Irena Szeliga.

Pomimo, że chórzystów ubywa, zapału im nie brakuje. Warto wspomnieć, że chórzyści bywają częstymi gośćmi w zaprzyjaźnionym Grodkowie. Ostatnio też nawiązali kontakt z chórem Kalina w Łaziskach. Występują na imprezach PZKO, przyczyniają się do krzewienia polskiej pieśni na naszym terenie.

– Na 85-lecie było czterdzieścioro chórzystów. Aktualnie jest tylko siedemnaścioro. Młode dziewczyny wyszły za mąż i wyprowadziły się. Starsze osoby z powodów zdrowotnych często już nie śpiewają – mówiła Irena Szeliga dyrygent chóru.

– Oglądałam zdjęcia z ubiegłych jubileuszy. Na scenie stało zawsze około 30 chórzystów. Były młode twarze i to było motywacją do pracy. Ubiegło pięć lat, młodzież nam się powyprowadzała, a nas prędzej urodzonych coraz częściej nękają problemy zdrowotne. Mimo wszystko lubimy się spotykać, bo lubimy śpiewać – mówiła konferansjerka. Najstarszą żyjącą członkinią chóru jest mama dyrygentki dziewięćdziesięcioletnia Franciszka Czerna, która jeszcze dwa lata temu przychodziła również na próby.

W sobotę podczas uroczystego koncertu w bogumińskiej szkole muzycznej wystąpił gościnnie Chór Męski Gorol MK PZKO Jabłonków. Członkowie chóru dołączyli też z życzeniami śpiewając Sto lat po gorolsku. – Cały Gorol winszuje Skrzeczoniowi, aby nigdy nie zaginyło w Skrzeczóniu śpiywani – mówił Tadeusz Filipczyk.

Na scenie podczas koncertu postawiono sztandar chóru. Podczas każdegu jubileuszu została do niego doczepiona pamiątkowa wstęga, w sobotę dołączono tam kolejną.

Jubilatom złożyli gratulacje Konsul Generalny RP w Ostrawie Janusz Bilski, burmistrz miasta Bogumina Petr Vicha, Tomasz Piwko za ZG PZKO oraz Sekcję Śpiewaczo-Muzyczną ZG PZKO, goście ze zaprzyjaźnionego Grodkowa, prezes MK PZKO w Boguminie-Skrzeczoniu i prezesi okolicznych kół PZKO, przedstawiciele zaprzyjaźnionych chórów i inni goście i sympatycy chóru.

AS

Tagi: ,

Komentarze

Czytaj również

Senat Rzeczypospolitej Polskiej Ministerstvo Kultury Fundacja MSZ Fortissimo haloCieszyn

www.pzko.cz www.kc-cieszyn.pl www.prekladypygmalion.cz

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą.
Projekt byl realizován za finanční podpory Úřadu vlády České republiky a Rady vlády pro národnostní menšiny.

Website Security Test